PJN zaprasza do wspólnej inicjatywy w sprawie kredytów we frankach

Monety - Źródło: Flickr / Autor: WlodiKlub Parlamentarny Polska Jest Najważniejsza wystosował apel do przewodniczących pozostałych klubów parlamentarnych o ponowne zapoznanie się z proponowanymi przez PJN rozwiązaniami, dotyczącymi czasowego usztywnienia kursu franka dla osób spłacających kredyt w tej walucie. PJN jednocześnie zwrócił się
z prośbą do pozostałych partii parlamentarnych o wspólną inicjatywę w tej sprawie.

- Szanowni Państwo, już ponad dwa miesiące temu PJN proponował poważną debatę o szwajcarskim franku – mówił w środę w Sejmie poseł Tomasz Dudziński. – Dwa miesiące temu, gdy kurs wynosił 3,20 postulowaliśmy, aby zabezpieczyć się przed rosnącym kursem franka, który bardzo negatywnie wpływa nie tylko na polską gospodarkę, lecz również na sytuację siedmiuset tysięcy gospodarstw domowych. Niestety, jak to zwykle w Polsce bywa, skończyło się na działaniach pozornych. Podpisana przez prezydenta ustawa tylko minimalnie zdejmuje ciężar rosnących rat kredytów – zwrócił uwagę poseł.
W apelu zaadresowanym do szefów klubów parlamentarnych PJN szczególnie podkreśla, że ich propozycje „są w pełni wolnorynkowe, a ich celem jest pozwolenie spłacającym kredyt na uniknięcie popadnięcia w spiralę zadłużenia”. Politycy PJN twierdzą, że oskarżenia o populizm wynikają raczej z niezrozumienia ich propozycji, stąd jeszcze raz dokładnie objaśniają cały koncept i zachęcają do współpracy.

Przypominamy, że propozycja PJN opiera się na założeniu, że rząd porozumiewa się z bankami komercyjnymi, które obsługują kredyty hipoteczne w walutach obcych. Efektem porozumienia powinno być ustalenie kursu CHF np. w wysokości 2.75 PLN, po którym to kursie osoby, które przystąpiłyby do programu czasowo spłacałyby kredyt. Różnica, jaka powstałaby w wyniku rosnącego faktycznego kursu franka w stosunku do ustalonego stałego kursu przeliczeniowego, byłaby spłacana przez kredytobiorców po 2015 roku, uwzględniając kwoty wynikające z różnicy kursu rynkowego, kursu stałego oraz odsetek. Kredytobiorca mógłby spłacać zaległości, dodając do kolejnych rat po 2015 r. część zaległości lub wydłużyć spłatę o kolejne raty po upłynięciu pierwotnego terminu spłaty kredytu. – Kurs 2, 75 jest być może dzisiaj już nie do osiągnięcia, ale zaznaczamy, że jest to propozycja i można ją korygować – mówił Tomasz Dudziński. – Przy dzisiejszym kursie operacja ta obniżyłaby raty o ok. 20 %, co dla wielu gospodarstw domowych byłoby szansą na uniknięcie popadnięcia w spiralę zadłużenia. Okres spłaty kredytów, w oparciu o stały kurs franka pozwoliłby rodzinom bardziej elastycznie przygotować się do wyższych rat kredytu, poprzez reorganizację budżetów domowych. Korzystanie z takiej opcji byłoby dobrowolne dla kredytobiorców – objaśniał poseł.

Budżet państwa i banki nie stracą na takiej operacji, ponieważ Skarb Państwa (np. poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego) jedynie gwarantowałby bankom wsparcie w przypadku niespłaconych kredytów i pokrywałby różnicę wynikającą z wahania kursu. Nie ma tu także mowy o jakimkolwiek darowaniu komukolwiek kwot pieniężnych. Propozycja ma na celu uratowanie zdolności kredytowej polskich rodzin, która może być zagrożona w wyniku drastycznego wzrostu kursu franka. Sprawa jest poważna, bo dotyczy 700 tysięcy gospodarstw domowych.

PJN chce usprawnień w prawie o zarządzaniu kryzysowym

powodz- Proponujemy doprecyzowanie ustaw o zarządzaniu kryzysowym i stanie klęski żywiołowej – mówił  przewodniczący Klubu PJN Paweł Poncyljusz, podczas konferencji prasowej zorganizowanej 22 lipca 2011. Polska Jest Najważniejsza postuluje zmiany usprawniające zarządzanie w sytuacji klęski.

Klub Polska Jest Najważniejsza chce, żeby odpowiedzialność za budowę całego systemu zabezpieczeń przeciwpowodziowych wziął na siebie Skarb Państwa. – Wtedy byłoby jasne, kto za to odpowiada i że muszą się znaleźć na to pieniądze w budżecie państwa w trakcie jego projektowania. Nie może być tak, że zrzuca się odpowiedzialność na kolejne szczeble administracji, która się natomiast tłumaczy – „nie mieliśmy pieniędzy, nic nie zrobiliśmy”- mówił poseł PJN.
- Samorządy nie mają pieniędzy ani na finansowanie naprawy uszkodzonych wałów, ani też na budowę nowych na terenach szczególnie narażonych na zalania – mówił szef Klubu PJN.
Druga rzecz to jest kwestia polityki prewencyjnej. Z naszych analiz wynika, że jedyne działania, jakie się obecnie prowadzi, to naprawianie szkód po powodzi, a nie budowanie infrastruktury zabezpieczającej przed kolejnymi klęskami – podkreślił poseł.

Przewodniczący klubu odniósł się także do niespójnego i nieskoordynowanego systemu zarządzania kryzysowego w Polsce. – Rządowe Centrum Bezpieczeństwa powinno być jedyną instytucją koordynującą zarządzaniem kryzysowym – stwierdził poseł Poncyljusz, podkreślając jednocześnie, że błędem jest,  iż w  kolejnych powodziach kryzysem zajmują się oprócz RCB, między innymi: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwo Środowiska, Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej, a nawet Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, co powoduje, że działania te są często niespójne i jeszcze bardziej komplikują sytuację – Chcemy, żeby w ustawie o zarządzaniu kryzysowym było jasno powiedziane, kto koordynuje wszystkie sprawy. Jeśli byłoby to Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, powinno ono nawiązać  współpracę z samorządami wojewódzkimi, z wojewodami, z policją, ze strażą pożarną. – mówił wiceprezes. PJN proponuje, aby ustawą włączyć do systemu zarządzania kryzysowego Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Górnicze Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, argumentując, że do tej pory nie jest prawnie rozwiązana kwestia finansowania kosztów akcji ratowniczych ponoszonych przez te służby oraz kosztów eksploatacyjnych sprzętu. – Służby te często poświęcają swój sprzęt, który jest bezpowrotnie niszczony, natomiast odzyskanie bądź naprawienie tego sprzętu nie jest możliwe w oparciu o pomoc państwa. Często to robią samorządy, ale nie jest to systemowe, ale doraźne – zwrócił uwagę polityk PJN.

Polska Jest Najważniejsza chce także doprecyzowania zapisów ustawy o stanie klęski żywiołowej. – Proponujemy wprowadzenie do ustawy szczegółowej listy przesłanek, zobowiązujących władze do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, aby uniknąć sytuacji jaka miała miejsce na przykład w 2010 roku, kiedy władze ogłosiły stan klęski w momencie, gdy wiele domów już od tygodni stało w wodzie – mówił wiceprezes PJN.

Paweł Poncyljusz przypomniał także postulat PJN sprzed tygodnia dotyczący powołania funduszu katastrof i klęsk żywiołowych. – Fundusz finansowałby skutki klęsk, funkcjonując z przekroczeniem budżetów rocznych. Pozwalałby na kumulowanie pieniędzy niezależnie od roku budżetowego i rozwiązywanie problemów, które pojawiły się w poprzednich latach – objaśniał wiceprezes PJN. – Fundusz również stabilizowałby gwarancje Skarbu Państwa dla ubezpieczycieli. (…) Pozwalałoby to rolnikom na płacenie niskich składek, a z drugiej strony gwarantowałoby, że w sytuacjach kryzysowych rolnicy dostawaliby realną pomoc - dodał.

PJN chce powołania funduszu usprawniającego pomoc dla ofiar klęsk żywiołowych

Jacek Pilch - Dzisiaj polski system prawny nie pozwala na właściwy i bezpośredni sposób pomocy ofiarom katastrof i klęsk żywiołowych – mówił na piątkowej konferencji prasowej rzecznik PJN Jacek Pilch. PJN chce wprowadzenia „funduszu katastrof” ze środkami na pomoc poszkodowanym przez klęski żywiołowe jako mechanizmu usprawniającego udzielanie pomocy ofiarom.

Poseł Jacek Pilch zwrócił uwagę, że obecnie środki, które dostają poszkodowani, jeśli nie są wykorzystane do grudnia danego roku, przepadają. – Jeśli ktoś na przykład dostał pozwolenie na rozbiórkę domu w listopadzie i nie jest w stanie wybudować domu do końca grudnia, to pieniądze, które uzyskał, musi zwrócić– objaśniał Jacek Pilch. – W Woli Lubeckiej w województwie małopolskim, gdzie powódź była rok temu, pozwolenie na rozbiórkę poszkodowani dostali dopiero wczoraj,  po roku czasu. Nie wyobrażam sobie, żeby do końca roku byli w stanie wybudować domy – dodał.

Politycy PJN wobec nieskuteczności systemu pomocy ofiarom klęsk żywiołowych i katastrof zaproponowali stworzenie „funduszu katastrof”, na którym gromadzone środki mogłyby być wydawane w sposób ciągły i wraz z końcem roku nie przepadałyby, lecz przechodziły na następny rok. – Należy powołać instytucję, która będzie działała z przekroczeniem planu budżetowego – mówiła wiceprzewodnicząca Klubu PJN Elżbieta Jakubiak.  – Chcemy, aby ofiary klęsk, które otrzymały pomoc finansową mogły się z niej rozliczać wtedy, gdy będą na to gotowe – podkreślił rzecznik PJN.

Polska Jest Najważniejsza chce również obniżenia stawek ubezpieczeń upraw i zwierząt od zdarzeń losowych. Elżbieta Jakubiak zwróciła uwagę, że pomimo że istnieje obowiązek ubezpieczenia upraw i zwierząt, to faktycznie jest nim objęte jedynie 10% gospodarstw, czego przyczyną są wysokie stawki ubezpieczeń. – Chcemy obniżenia stawek ubezpieczeń oraz większych asekuracji z budżetu państwa dla rolników. Postulujemy, aby ubezpieczenia były bardziej powszechne – powiedziała Elżbieta Jakubiak. – Jest dzisiaj takie poczucie, że złe prawo przerzuca odpowiedzialność wyłącznie na rolników – jeśli nie ubezpieczą niczego, w razie klęski, nie mają niczego, a jeśli ubezpieczą, to ponoszą ogromne koszty – tłumaczyła wiceprzewodnicząca Klubu PJN.
W programie rolnym PJN duje się także propozycja ubezpieczania upraw poprzez system Ubezpieczeń Wzajemnych, w którym składka po rozliczeniu rocznym wracałaby w formie nadwyżki do ubezpieczonych. PJN chce również pozyskania dodatkowych środków z Unii Europejskiej na dopłaty do ubezpieczeń upraw i zwierząt gospodarskich.

PJN: ocena niedostateczna dla minister edukacji

Logo - Polska Jest NajważniejszaNa niedzielnej konferencji prasowej, zorganizowanej przed jedną z warszawskich szkół poseł Tomasz Dudziński zaprezentował świadectwo maturalne z oceną niedostateczną wystawione dla minister edukacji Katarzyny Hall. Poseł skrytykował wyniki tegorocznych matur, posyłanie sześciolatków do szkół, narastającą agresję w szkołach oraz odpłatny drugi kierunek studiów.

- Bardzo wielu uczniów nie zdało matur. Nie jest to wina uczniów, trzeba spytać, czy nie jest to wina wprowadzenia nowego systemu edukacji – powiedział poseł. Tomasz Dudziński postawił również pytanie pod dyskusję, czy przypadkiem nie przyczynia się do tej sytuacji fakt istnienia gimnazjów, które powodują „oderwanie dzieci w najtrudniejszym dla nich momencie, gdy wkraczają w nastoletnie życie, jednocześnie rozpoczynając naukę w szkołach, w których nie muszą jeszcze uczyć się, żeby dostać się na studia”. Polityk PJN zwrócił uwagę, że taki stan rzeczy może być przyczyną narastającej agresji w polskich szkołach.

Tomasz Dudziński poruszył również kwestię objęcia obowiązkiem szkolnym sześciolatków, podkreślając, że szkoły nie są na to odpowiednio przygotowane. – Rodzice tego nie chcą. Państwo Elbanowscy zebrali pod protestem w tej sprawie ponad trzysta tysięcy podpisów. Pani Minister powinna wziąć to pod uwagę – powiedział poseł Dudziński. – Sześciolatki to są dzieci, które nie są przygotowane do tego, żeby trafiać do szkoły i być na korytarzach wspólnie z dziećmi, które mają po osiem – dziewięć lat – podkreślał.

Poseł sprzeciwił się również wprowadzeniu opłaty za drugi kierunek studiów. -  Jeżeli chcemy rywalizować w Europie, jeżeli chcemy, aby młodzi Polacy mieli szanse na rynku pracy, to nie można wprowadzać odpłatności za drugi kierunek studiów. (…) Przez to wielu ambitnych ludzi, którzy chcą się kształcić w wielu kierunkach, traci na to szansę. Edukacja, oświata, dobrze wykształcona młodzież to jest to, czym możemy rywalizować na wspólnym europejskim rynku” – dodał.

PJN postuluje likwidację zatorów płatniczych dla przedsiębiorców

Kongres PJN - Warszawa 2010 r.Polska Jest Najważniejsza chce, aby osoby prawne i fizyczne płaciły podatki dopiero po wpłynięciu na konto środków, będących przedmiotem rozliczenia. Postuluje również zobligowanie urzędników do wydawania decyzji administracyjnych w terminie do 30 dni, a także skrócenie postępowań przed sądami gospodarczymi do 90 dni.

– Proponujemy konkretne rozwiązanie likwidujące zatory płatnicze dla przedsiębiorców – mówił na sobotnim briefingu prasowym Paweł Poncyljusz. – Chcemy zmiany ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych. Chodzi o to, aby rozliczanie podatku dochodowego odbywało się dopiero na podstawie wpływu pieniędzy na konto przedsiębiorcy. Paweł Poncyljusz zaznaczył przy tym, że Klub Parlamentarny Polska Jest Najważniejsza złożył  już odpowiedni projekt ustawy w Sejmie. – Dzisiaj częstym powodem zatorów płatniczych dla przedsiębiorców jest to, że jest wystawiana faktura, w wyniku której podatnik w kolejnym miesiącu musi zapłacić wszelkie podatki, a często pieniądze za fakturę wpływają po kilku miesiącach. Stąd proponujemy tak zwaną metodę kasową, która oznacza, że podatek jest wymagany w momencie, kiedy wpłyną pieniądze na konto – objaśniał. Projekt Klubu PJN jego przewodniczący. Paweł Poncyljusz podkreślił, że zapłata podatku odroczona o kilka miesięcy nie niesie ze sobą większych niż obecnie skutków finansowych dla budżetu państwa. – Przedsiębiorcy będą płacić podatki dopiero po otrzymaniu pieniędzy od swoich kontrahentów, ale to nie oznacza, że podatek nie wpłynie – tłumaczył.
PJN planuje również złożyć projekt ustawy, wprowadzającej przepis zobowiązujący każdy urząd do wydania decyzji administracyjnej w ciągu trzydziestu dni, a jeśli ten termin nie zostanie dotrzymany, automatycznie będzie to oznaczało, że zapadła decyzja korzystna dla wnioskującego.
Kolejnym postulatem PJN jest wprowadzenie obowiązku rozstrzygania spraw przez sądy gospodarcze w czasie dziewięćdziesięciu dni. – Dzisiaj średni czas trwania procesu między dwoma podmiotami przed sądem gospodarczym trwa do kilkuset dni. Dlatego będziemy proponować sztywne rozwiązania, które wymuszają rozstrzygnięcia w tych sprawach do dziewięćdziesięciu dni – powiedział przewodniczący.