< AKTUALNOŚCI

04 października 2015

Wszystkim nam, mieszkańcom Śląska zależy na ustabilizowaniu pracy kopalń, nawet tym, bezpośrednio nie związanym z górnictwem. Utrata bowiem kilku największych producentów węgla, zatrudniających ponad 85 tys. ludzi połączona z zamknięciem kilkudziesięciu firm powiązanych z górnictwem – dostawą materiałów, maszyn i urządzeń czy usług, zatrudniających co najmniej drugie tyle, doprowadziłby cały nasz region do upadku, nie boję się powiedzieć wprost – to byłaby katastrofa!

 

W tej perspektywie oceniać trzeba zaangażowanie (albo raczej jego brak) ekipy rządzącej  Platformy i PSL-u, na czele z Premier Ewą Kopacz w naprawę górnictwa.

Czy podejmowane działania były skuteczne? Ocenę pozostawię tym razem Państwu, przedstawiając jedynie chronologię wydarzeń ostatniego roku i opinie środowisk generalnie wspierających PO!

 

  • Styczeń 2015 – Premier Ewa Kopacz po falstarcie z zapowiedzią likwidacji czterech kopalń, podpisuje porozumienie z górnikami i deklaruje, że do końca września powstanie Nowa Kompania Węglowa;

  • Mija osiem miesięcy i 25 września z listu Prezesa Zarządu KW S.A. do pracowników dowiadujemy się, że „koncepcja utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej w oparciu o dokapitalizowanie przez TF Silesia nie może być zrealizowana. Opinie prawne wskazują, że wniosek taki mógłby zostać przez Komisję Europejską uznany za niedozwoloną pomoc publiczną, a to stworzyłoby realne zagrożenie dla funkcjonowania nowej firmy, włącznie z groźbą jej szybkiego bankructwa z tego powodu” – tyle prezes po wizycie w Warszawie;

  • Jest środa 30 września – Rada Ministrów spotyka się w trybie pilnym i przyjmuje plan ratunkowy dla górnictwa. Przewiduje on, że realizująca rządową strategię spółka TF Silesia przejmie 11 kopalń Kompanii Węglowej. Ma być to pierwszy krok do utworzenia tzw. Nowej Kompanii Węglowej. Wcześniej rząd zdecydował o dokapitalizowaniu TF Silesia przez wniesienie do niej akcji odpowiadających 2 proc. kapitału zakładowego PGNiG oraz po 1 proc. kapitału zakładowego PZU i PGE. Ich łączna wartość to ok. 1,4 mld zł.

 

Ważne jest co wydarzyło się pomiędzy 25 i 30 września, zaledwie pięć dni i całkowita zmiana decyzji? Jak się mają opinie prawników i ekspertów (również tych przychylnych PO), które jednoznacznie wskazują, że to pierwszy krok do upadłości Kompanii Węglowej?

W końcu jak potraktować informację rzecznika Komisji Europejskiej ds. konkurencji Ricardo Cardoso, że „nie zostaliśmy poinformowani o szczegółach propozycji, nie podejmujemy żadnych decyzji; jesteśmy gotowi, aby ocenić każdą nową propozycję, jeśli zostaną one nam przedstawione” – tzn., że Komisja Europejska nie została zapoznana z planami Rządu dotyczącymi planu dokapitalizowania przez TF Silesia Kompanii Węglowej?! Czy w świetle tego komunikatu informacje Rządu, że „od początku roku trwają konsultacje programu restrukturyzacji kopalń z przedstawicielami Komisji są prawdziwe?

Zdaniem ekspertów rządowy plan ratowania Kompanii Węglowej nie eliminuje ryzyka zakwestionowania go przez Komisję Europejską jako niedozwolonej pomocy publicznej. W dokapitalizowanie KW mają być bowiem zaangażowane środki publiczne, jednak nie wprost z budżetu, ale poprzez akcje państwowych spółek.

 

To smutne, że w obliczu tak poważnej sytuacji górnictwa rozwiązania są proponowane „za pięć dwunasta” czy nawet „po końcowym gwizdku”. Było dużo czasu, a teraz ktoś doraźnymi rozwiązaniami próbuje uzdrowić sektor, który potrzebuje konkretnego, długofalowego programu naprawczego – tak prof. Andrzej Barczak, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, ocenia decyzję o wniesieniu 100 proc. akcji Kompanii Węglowej do Towarzystwa Finansowego Silesia.

 

Dlatego trudno się oprzeć często słyszanej w branży opinii o gorączkowym zabiegu PR-owskim Platformy i ucieczką przed społecznymi niepokojami w czasie kampanii wyborczej.

Minister skarbu Andrzej Czerwiński wskazał 30 września, że rząd zrealizował porozumienie zawarte z górnikami. Czy aby na pewno? Zgodnie z porozumieniem do końca września powinna powstać Nowa Kompania Węglowa S.A. a jest w zamian decyzja Rządu, czyli innymi słowy tylko deklaracja o jej utworzeniu. Wiemy doskonale, że aby zrealizować taki projekt musi być wykonana wycena aktywów Kompanii, potem przygotowane odpowiednie umowy, że nie wspomnę o zatwierdzeniu przez Walne Zgromadzenie a dopiero po podpisaniu umów złożony wniosek do KRS-u.  To długa droga, optymiści mówią, że taki proces to co najmniej trzy miesiące i bardzo ryzykowna. Jedno jest pewne, konsekwencje złych decyzji widoczne będą dopiero na przełomie roku, a to już po wyborach. Czy aby nie jest to bomba z opóźnionym zapłonem?

 

P.S.

Dla zainteresowanych i często powielających nieprawdę przekazuję informację: od 1986 roku jestem związany z górnictwem, najpierw odbywałem praktyki i staż, potem na KWK Anna rozpoczynałem pracę jako nadgórnik, sztygar, starszy inspektor przygotowania produkcji, nadsztygar górniczy, zastępca kierownika działu techniki strzelniczej (Inżynier Strzałowy), aż do Szefa Inwestycji. Następnie po połączeniu Kopalni i utworzeniu KWK Rydułtowy-Anna pracowałem w dziale systemów zarządzania. Po utworzeniu Centrum Wydobywczego Południe w Jankowicach współtworzyłem zespół zarządzania środkami produkcji i remontów – jako koordynator. Po czteroletniej przerwie (2007-2011 poseł RP) wróciłem do pracy na zajmowane poprzednio stanowisko koordynatora. Jednak po miesiącu decyzją zarządu spółki zlikwidowano centra wydobywcze i do dzisiaj pracuję w Katowicach na stanowisku koordynatora strategii Kompanii Węglowej S.A.

W czasie mojej pracy nie pełniłem funkcji w zarządach jakiejkolwiek spółki górniczej.

Ratowanie czy gwóźdź do trumny dla śląskich kopalń?

SENATOR RP Adam Gawęda. Wszelkie prawa zastrzeżone.

SENATOR RP

Adam Gawęda

 

Biuro Senatorskie: 

ul. Rynek 25

44-300 Wodzisław Śląski